Rally Racer Evo

Witam. Dzisiejsza recenzja dotyczy gry Rally Racer Evo na smartfony. Zapraszam.

Gra miała swoją premierę 10 października 2017r. więc ma już trochę lat. Widać to najbardziej po grafice, która odbiega od dzisiejszych standardów. Na szczęście samochody da się rozpoznać a trasy są na tyle wyraźne, że bez problemu można się po nich poruszać.

W grze poruszamy się autentycznymi pojazdami, które kiedyś i dziś ścigają się na trasach rajdowych. Niestety samochody mają zmienione nazwy aby nie naruszać praw.

W głównym menu mamy do dyspozycji kilka opcji.

Licencja

Na początku aby się ścigać musimy zdobyć licencje na daną kategorię rajdów.

Eventy

Gdy już wyrobimy którąś licencje możemy przejść do opcji Events i ścigać się z przeciwnikami.

Arena

Następną opcją jest Arena. Na Arenie jeździmy na torze zbierając „check point”, które wydłużają nam dostępny czas. Im szybciej dojedziemy do następnego „check point” tym więcej czasu dodatkowego otrzymamy. Im dłużej będziemy jeździć tym więcej punktów otrzymamy.

Trening

Ostatnią opcją jest trening, w którym możemy poprawiać swoje czasy na wybranym torze oraz testować nowe samochody

Monety

Za osiągnięcia w poszczególnych trybach otrzymujemy monety, za które możemy kupować nowe samochody. Dostępne są również mikropłatności i za prawdziwe pieniądze możemy dokupić określoną ilość monet w grze.

Reklamy

Reklamy są praktycznie znikome i nie przeszkadzają. Najczęściej są w formie dolnych pasków na ekranie niezasłaniających gry lub w formie reklam, które sami włączymy gdy chcemy otrzymać więcej monet np.: za wyścig.

Moja opinia

Ogólnie gra mi się podoba. Sterowanie jest intuicyjne i można „wyczuć jak się zachowuje nasza rajdówka” chociaż przyciski skrętu czasem nie reagują i wpadamy na ścianę bo nie możemy skręcić. Na szczęście zdarza się to bardzo sporadycznie.

Gdy pominiemy trochę słabszą grafikę czyli główny minus tej gry to możemy nad nią spędzić parę ładnych godzin.

Dziękuję za uwagę. Zapraszam do subskrybowania, udostępniania i komentowania.

Tomzo

Dodaj komentarz